Piątek, 25 maja 2012r. Imieniny: Borysa, Magdy, Marii-Magdaleny
      Finanse na Wyspach |  Londyn News |  Wielka Brytania
konan151
konan151 to nowy uyżytkownik serwisu polacy.co.uk. Zobacz czy Twoi znajomi już tam są!

Jan Tomasz Gross: Dziękujemy Panu, Panie Gross

22-01-2008

Z prof. JANEM TOMASZEM GROSSEM, historykiem z Uniwersytetu w Princeton w USA, autorem m.in. książki o zbrodni w Jedwabnem „Sąsiedzi”, a także „Strachu”, o pogromie kieleckim i powojennym antysemityzmie polskim.

Władysław Bartoszewski: Ustabilizujemy ten kraj! (wywiad) >>

Wojciech Olejniczak: Walka o abolicję (wywiad) >>


Zanim porozmawiamy o Pana właśnie wydanej po polsku książce „Strach”, zapytam jak to się stało, że do szerszej społeczności polskiej wiedza o Jedwabnem dotarła dopiero poprzez Pana książkę?


- To jest bardzo skomplikowana historia. Ja sam byłem w pewnym momencie zaskoczony tą wiedzą, gdy powoli do niej dochodziłem. Odnoszę wrażenie, że może nie chodzić tylko o próby zafałszowania historii, lecz o to, że zdarzenia o horrendalnym stężeniu horroru są nierejestrowane. To brzmi jak absurd, ale one są nierejestrowane, bo tego horroru jest za dużo. Na miejscu zostały one zarejestrowane jako coś, co się stało, ale później zostały wyparte z pamięci. Przecież przez dobre 20-25 lat po wojnie, w Polsce o zagładzie Żydów właściwie się nie mówiło, także w Izraelu. Ze zdarzeniami strasznymi bardzo trudno jest się skonfrontować, zanim ktoś spojrzy na nie i pokaże je w taki sposób, że można je przyswoić. W przypadku Jedwabnego było to też związane z istniejącym modelem obrazu okupacji, w którym Polska była ofiarą. Trudno było w ten obraz wkomponować wiedzę o zachowaniach społeczeństwa polskiego. Oczywiście ten obraz Polaków jako ofiary był w dużym stopniu prawdziwy, ale okazało się, że i ofiara potrafi być niesłychanie okrutna.


Przeciwnicy stawiają Panu zarzut, że rekonstruując zbrodnię w Jedwabnem rozciąga Pan czyny grupy nikczemników i morderców na cały naród polski. Czy cały naród powinien wziąć na siebie ekspiację za mord w Jedwabnem?


- Transponować czynów jakiejś grupy na cały naród oczywiście nie można, ale przecież wszelkie zbiorowe, symboliczne ekspiacje nie na tym w istocie polegają choć akurat w przypadku Jedwabnego mieliśmy 10 lipca 2001 roku do czynienia z pięknym gestem prezydenta Kwaśniewskiego, który powiedział bardzo wzruszające słowa. Taka ekspiacja nie polega na przypisaniu winy całej konkretnej zbiorowości. Polega ona na tym, że ponieważ jako zbiorowość mamy wspólną tożsamość, do której się ciągle odwołujemy, więc czyny popełnione przez członków naszej wspólnoty, nawet jeśli były popełnione kilkaset lat temu, jakoś nas wiążą. Skoro w ramach ciągłości przypisujemy sobie dumę za jakieś heroiczne działania naszych przodków, działania z którymi nie mamy nic wspólnego, tak samo w pewien sposób także działania nikczemne nas dotyczą i wiążą. Znaczenie tego „my” jest poniekąd metafizyczne. To dzięki niemu Polacy do dziś mają tradycję heroiczną, opartą na dawnej historii.


Czy spodziewał się Pan takich reakcji, jakie spotkały Pana po publikacji „Sąsiadów”, zarówno przychylnych jak i wrogich?


- Nie. Bardzo trudno jest przewidzieć reakcje na książkę. Co do „Sąsiadów”, to rytm i intensywność debaty wokół tej książki były dla mnie wielkim zaskoczeniem. Ta książka zyskała swoje własne życie, poza życiem czysto czytelniczym. Przyznam, że w sumie było to dla mnie doświadczenie wzruszające i pozytywne. Poza bowiem wieloma niemądrymi i dającymi się z góry przewidzieć reakcjami nastąpiło też wielkie otwarcie i przyjęcie społeczne tej zaskakującej i potwornej wiedzy. Przy tym ilekroć ktoś anonimowy podchodził do mnie na ulicy, by mnie zagadnąć o temat „Sąsiadów”, to ani razu nie zdarzyło się żadne zachowanie negatywne czy agresywne. Na ogół ludzie ci mówili: „Bardzo panu dziękujemy”. Jedynie w dyskusjach publicznych zdarzały się głosy - mówiąc oględnie - mało interesujące. Ale ja i do takich głosów nie odmawiałem prawa nikomu, zwłaszcza że była to wiedza bardzo wtedy zaskakująca.


Przy okazji kwestii zbrodni w Jedwabnem powrócił problem moralnej współodpowiedzialności za Holokaust, a co najmniej za antysemityzm. Jak Pan widzi tę kwestię?


- Ta odpowiedzialność jest dość oczywista i znana od dawna. Antysemityzm głęboko tkwi w chrześcijańskim przesłaniu. W tym zresztą tkwi jedna z przyczyn trudności w jego wykorzenieniu. Myśliciele chrześcijańscy wiedzą o tym od dawna, a i w hierarchii kościelnej jest w tej materii spora świadomość. Jan Paweł II reagował na ten problem wielokrotnie, mówiąc w końcu, że antysemityzm jest grzechem. W swoich naukach odrzucił obraz Żyda jako przyczyny zła i zagubienia. Dziś zresztą antysemityzm nie ma tylko religijnych korzeni, ale także pozareligijne, społeczne.


Po 1968 roku miały w Polsce miejsce trzy zdarzenia, które pobudziły dyskusję wokół kwestii polsko-żydowskich. Pierwsze, to wydanie książki Jerzego Kosińskiego „Malowany ptak”, która ukazała prymitywizm i odruchowy niemal antysemityzm polskiej wsi za okupacji hitlerowskiej. Drugie, to głośny artykuł Jana Błońskiego w „Tygodniku Powszechnym’ - „Biedny chrześcijanin patrzy na getto” i trzecie, najsilniejszy impuls w postaci Pana książki o Jedwabnem. Czy te trzy impulsy przyniosły jakieś realne, a nie tylko życzeniowe owoce?


- Oczywiście. Otworzyły się wrota dyskusji, można o tym mówić, a za każdym razem punkt wyjścia do dyskusji jest zupełnie inny niż w poprzedniej fazie zmagań z tym zagadnieniem. Artykuł Błońskiego był szalenie ważny, otworzył wiele zakazanych terenów. Po „Sąsiadach” ten proces poszedł do przodu. Poza tym wielu młodych świetnych historyków podchodzi już do kwestii polsko-żydowskich z całkowicie otwartą głową, bez ograniczenia tabu. Mam nadzieję, że dzięki temu będziemy mogli napisać raz jeszcze najnowsza historię Polski, pozostając w zgodzie z faktami.


Właśnie ukazała się w Polsce Pana książka „Strach”. Czy może Pan w skrócie przybliżyć jej tematykę?


- To nie jest, wbrew niektórym informacjom, książka o pogromie kieleckim 1946 roku, lecz o antysemityzmie w ogóle, choć pogrom kielecki jest w niej kluczowym wątkiem. To książka o zdarzeniu właściwie nie do pojęcia - o tym, że tuż po II wojnie światowej, na oczach milionów ludzi w Polsce, w sposób niesłychanie dramatyczny, zamordowano olbrzymią grupę współobywateli, wymordowano większość Żydów żyjących w Polsce, możliwy był antysemityzm.


Dlaczego nie chce Pan pisać o fenomenie antysemityzmu 1968 roku?


- To jest element mojej biografii, ale zainteresowań badawczych wokół tego tematu nie mam, tym bardziej, że jest już sporo publikacji na ten temat. Tak się zanurzyłem w okres okupacji, że już byłoby mi trudno z niego, jako historykowi, wyjść.


W jednym z wywiadów powiedział Pan, że czeka nas rewizja historii okresu II wojny światowej. Jakie jeszcze okresy powinny być takiej rewizji poddane?


- Myślę, że to nie jest kwestia jakichś konkretnych okresów czy faktów, lecz podejścia do nich. W polskiej historiografii brakuje opisu historii społecznej, zakorzenionej w doświadczeniu zwykłego człowieka i interpretującej jego los. Myślę, że badania, które młodzi ludzie będą prowadzić, powinny dotyczyć także tego jak na przykład okres wojny przeżywano na wsi, w mieście. Chodzi o to, by nie ograniczać się wyłącznie do aspektu martyrologiczno-bohaterskiego. Przez pięć lat wojny ludzie po prostu żyli, a nie tylko walczyli. To jest warte pokazania.


Dziękuję za rozmowę.


Krzysztof Lubczyński

Stanisław Stępień, Polacy, antysemityzm, Gross (wywiad) >>

 

© Fortis Media Limited 2004-2012

Użytkownicy strony ilondyn.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji portalu. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@ilondyn.co.uk.

Tagi: Jan Tomasz Gross, wywiad, sąsiedzi, strach, Jedwabne

25-05-2012 11:12 iLondyn.co.uk
Możesz być pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł.

Skomentuj

Zarejestruj się, aby nie wprowadzać kodów z obrazka (zarejestruj się)

Redakcja iLondyn.co.uk nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.

REKLAMA

 

Czytelnia

 

O kulisach zawodu boksera na Wyspach, o tym, że nie każdy nadaje się do uprawiania tego sportu oraz o przygotowaniach do kolejnej walki, rozmawiamy z Marcinem Marczakiem, walczącym w brytyjskich ringach pod pseudonimem „The Polish Express”.
26 lutego podczas 84. ceremonii wręczenia Oscarów, statuetka w kategorii Najlepszy Film Nieanglojęzyczny powędrowała w ręce irańskiego reżysera Ashgara Farhadiego, za film „Rozstanie”. Chociaż od dłuższego czasu mówiło się, że zdecydowanym faworytem jest irańska produkcja, do końca mieliśmy nadzieję, że to Agnieszka Holland zostanie nagrodzona Oscarem.
Ania Kubicka jest ciepłą kobietką, która roztacza pozytywną aurę wokół siebie, zarażając nią innych ludzi. Artystyczna dusza pozwala jej dostrzec w przyrodzie rzeczy, których normalny śmiertelnik nie widzi. Na co dzień pracuje jako szef kuchni w jednej z londyńskich restauracji, ale jej pasją jest robienie własnej, unikalnej biżuterii. Potrafi zrobić „coś z niczego”.
Wywiad z Martą Kowalską, londyńską fotografką.
 << Poprzednia
Strona:  

Newsletter

Galeria

0
0
0

Polecamy

Łada się odradza

Łada się odradza
Rosyjska motoryzacja nie może podnieść się od wielu lat, ale jest pierwsza jaskółka, która może uczynić wiosnę. Pokazany w Genewie koncept łady C ma przełamać przekonanie o agonii tej marki.
Więcej>>

Jak zdrowo uprawiać sport?

Jak zdrowo uprawiać sport?
Jeśli chcemy stracić na wadze, poprawić sobie samopoczucie czy po prostu żyć zdrowo, rzucamy się w wir sportu. Często zapominamy na ile tak naprawdę możemy sobie pozwolić.
Więcej>>

PAMIĘTAJ, ŻE MASZ WYBÓR!

PAMIĘTAJ, ŻE MASZ WYBÓR!
Dowiedz się, jak poprawnie oddać głos 1 maja.
Więcej>>

Królestwo Volkswagena

Królestwo Volkswagena
Nad austriackim jeziorem Wörthersee, pomiędzy alpejskimi wzniesieniami a znanym kurortem Reifnitz, odbył się przez ostatni tydzień maja jeden z najważniejszych zlotów miłośników samochodów marki Volkswagen.
Więcej>>

Nasze sprawy: Fotoradary

Nasze sprawy: Fotoradary
Kamery instalowane są zazwyczaj w miejscach, gdzie najczęściej dochodzi do wypadków lub tam, gdzie istnieje problem przekraczania prędkości przez kierowców.
Więcej>>

Nie igraj z ogniem!

Nie igraj z ogniem!
Zauważyłam, że czujnik dymu w naszym domu nie działa. Ile kosztuje zamontowanie nowego? Ewelina
Więcej>>

Elektryczny sportowiec

Elektryczny sportowiec
Firma Venturi składa hołd ekscentrycznemu geniuszowi Nikoli Tesli, wynalazcy generatora prądu zmiennego.
Więcej>>

Cypr: Z wizytą u bogów

Cypr: Z wizytą u bogów
Styczeń bywa naprawdę gorącym miesiącem. Choć pogoda za oknami może sugerować co innego, to właśnie rozpoczął się karnawał, czyli czas zabawy i szaleństwa.
Więcej>>

Ibiza już nie tak gorąca

Ibiza już nie tak gorąca
W zeszłym tygodniu zakończył się polski odcinek Ibiza Tour - akcji promocyjnej nowego Seata.
Więcej>>

Tuż po porodzie

Tuż po porodzie
Połóg - obejmujący 6 tygodni po porodzie okres, w którym następuje powrót organizmu do stanu sprzed ciąży.
Więcej>>
Open publication - Free publishing - More nespaper
Open publication - Free publishing - More news

Galeria

Kontakt     Mapa strony     Kanały RSS
Wypadek     Wypadek pracy     Zwolnienie z pracy     Wypadek praca     Wypadek samochodowy     Zaniedbania medyczne     Zatrucie pokarmowe     Wypadek na wakacjach     Wypadek w miejscu publicznym     Utrata pracy