
- Przyszłam do pani, ponieważ jestem osobą bardzo nerwową, źle sypiam i nie jestem po prostu szczęśliwa. Nic mi się nigdy w życiu nie udaje, jeśli założę sobie jakiś plan, to najczęściej kończy się on poczuciem rozczarowania. Nie znoszę swojej pracy, moje małżeństwo jakby się wypaliło, nie widzę sensu i celu, nie wiem, czego szukam, ale czuję, że już dłużej tak być nie może. Proszę o pomoc.
Jak walczyć z brakiem pewności siebie >>
Oto skrócony opis problemu, z jakim pojawiła się u mnie Angelika. Szukała pomocy w związku z nerwowością i bezsennością.
Pierwsza sprawa dość rzucająca się w oczy – czy zauważyliście, że prawie każde zdanie Angeliki zaczyna się od „nie”. „Nie mogę”, „nie jestem”, „nie potrafię”, „nie mam”. To, co mówimy jest wyrazem tego, jak myślimy i odzwierciedleniem naszych wewnętrznych programów. Czy można się dziwić, że skoro podsyłamy naszej podświadomości nieustanny komunikat: „nie mogę, nie chcę, nie potrafię” , ona jak „magiczna różdżka” zaczyna spełniać nasze życzenia? I to , czego tak bardzo nie chcemy, czego się boimy pojawia się w naszym życiu...O, zgrozo!
Dodam tutaj, że nie jestem jakąś maniaczką wypowiadania pozytywnych afirmacji i wmawiania sobie codziennie przed lustrem , ale nie da się pominąć faktu, że to, na czym skupiamy naszą uwagę i jak patrzymy na rzeczywistość, tą rzeczywistość nam kreuje.
Posłużę się tutaj przykładem. Wyobraźmy sobie, że dwie osoby wychodzą na tę samą łąkę. Jedna z nich zobaczy cudowną, zieloną, soczystą trawę, poczuje zapach lata, usłyszy pszczoły, zachwyci ją wielobarwny kobierzec kwiatów, a inna zauważy tylko... psie odchody! I cała jej uwaga będzie skierowana na tym, by w nie nie wdepnąć... Ta sama łąka, dwie różne osoby... Szklanka do połowy pełna czy do polowy pusta – dokładnie o to mi chodzi! Dobrze jest rozpoznać źródło problemu, traumy , ale cały sens terapii czy pracy nad sobą polega na tym, żeby rozstać się z tym, co nas ograniczało i pójść do przodu, dokonać przejścia ze stanu niemożności do tego, że mogę i potrafię, ze stanu smutku do stanu pozytywnego nastawienia, ze stanu beznadziei do stanu zaufania!
„The map is not the teritory” powiedział ktoś mądry, mając na myśli fakt, że to, co widzimy to nasza percepcja rzeczywistości (widziana przez prymat naszych filtrów), a nie sama rzeczywistość. I nasze widzenie, a więc i także doświadczanie rzeczywistości jest uzależnione od tych filtrów, od naszej percepcji: „Jestem beznadziejny”, „Nie mam szczęścia w miłości”, „Pieniądze się mnie nie trzymają”, „Nie jestem wystarczająco mądry, by mieć tę pracę” itp. Są to takie właśnie filtry, poprzez które widzimy rzeczywistość, jaka nam się niekoniecznie podoba!
Jak można sobie z tym poradzić ?
Na pewno samoobserwacja jest dobrym sposobem – zaobserwuj swój wewnętrzny dialog, co do siebie mówisz w myślach każdego dnia? Czy to, co zaobserwowałeś ci się podoba? Jeśli nie – to to po prostu zmień na myśli, które cię wspierają. Patrz, słuchaj, otaczaj się rzeczami, które są piękne, podnoszą stan twojej energii i przywołują dobre uczucia.
I na koniec praktykuj technikę zamiany negatywnych obrazów w wewnętrznym świecie na pozytywne i inspirujące.
Powtarzaj tę procedurę każdego dnia...
Naszym czytelnikom radzi Jolanta Rudzka-Gowda, hipnoterapeutka
Masz problem, z którym nie umiesz sobie poradzić. Zapytaj naszego eksperta! Wyślij pytanie na adres: redakcja@polishexpress.co.uk z dopiskiem: Pytanie do eksperta.
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony ilondyn.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji portalu. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@ilondyn.co.uk.
Tagi: problemy, pozytywne myślenie, hipnoza, hipnoterapia
Redakcja iLondyn.co.uk nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.
Podziel się swoimi doświadczeniami na emigracji – inni Polacy chcą poznać Twoją opinię o Wyspach! Czytelnicy Polish Express dostaną £25 na zakłady w jednym z największych zakładów bukmacherskich w Wielkiej Brytanii. W londyńskim Muzeum Nauki (Science Museum) zostanie zaprezentowany robot FLASH, stworzony w laboratoriach Politechniki Wrocławskiej. Tam też „spotka” się z innymi europejskimi robotami i przez cztery dni będzie prezentował swoje umiejętności. 20 kwietnia 2011 roku ogłoszony został wyrok sądu, opisany przez większość kanałów informacyjnych w Wielkiej Brytanii – od BBC, po „The Times” i „Telegraph”. Wyrok bezpośrednio odnosi się do milionów mieszkańców Wysp – każdemu z nich należy się odszkodowanie w wysokości średnio 1800 funtów.
0 zł
0 zł
0 złIbiza już nie tak gorąca
Prawa pracownika: Ile przysługuje nam dni wolnych?
Nasze sprawy: Usługi tłumacza
Zmiana umowy o pracę
Prawa pracownika: Praca part-time
W biały dzień
Nieznajomość prawa szkodzi
Kącik rodzica: Jak ubiegać się o miejsce w szkole dla dziecka?
Nie czuję się emigrantem
Pancernik od BMW