Piątek, 25 maja 2012r. Imieniny: Borysa, Magdy, Marii-Magdaleny
      Finanse na Wyspach |  Londyn News |  Wielka Brytania
konan151
konan151 to nowy uyżytkownik serwisu polacy.co.uk. Zobacz czy Twoi znajomi już tam są!

Stanisław Stępień: Polacy, antysemityzm, Gross

29-01-2008

„Polacy sami winni uporać się ze swoim antysemityzmem, a Żydzi powinni im w tym pomóc.” Z dr. Stanisławem Stępniem, historykiem, rozmawia Janusz Młynarski.

Jan Tomasz Gross: Dziękujemy Panu, Panie Gross (wywiad) >>

Władysław Bartoszewski: Ustabilizujemy ten kraj! (wywiad) >>


Pojęcie „polski antysemityzm” - czy tego chcemy, czy nie - już na dobre zadomowił się w naszej publicystyce. Czym wobec tego on jest i cóż takiego odróżnia go od antysemityzmu np. czeskiego, szwedzkiego czy niemieckiego?


- Otóż polski antysemityzm nie ma podłoża rasowego, wynika on z uwarunkowań związanych z dość płytkim pojmowaniem religii oraz z dawnych uwarunkowań ekonomicznych. Ale omówmy sprawę po kolei. Chodzi o płytkie pojmowanie religii katolickiej, które nie dotyczy całego społeczeństwa lecz większości. Tej większości, która nie tylko ma wiedzę religijną na niskim poziomie lecz wiedzę w ogóle. Ta cześć społeczeństwa ma niejako zakodowany syndrom, że Żydzi są gorsi, bo popełnili grzech bogobójstwa, a także nie dostrzegli, że Mesjasz przyszedł, za co zresztą zostali „słusznie” kiedyś ukarani wygnaniem z ziemi obiecanej.


Ale przecież nie tylko w Polsce większość stanowią ludzie, którzy prochu nie wymyślą...


- Tak, ten rodzaj antysemityzmu jest charakterystyczny dla większości ludzi o niskim poziomie intelektualnym nie tylko w Polsce, ale w całej Europie. Ci ludzie nie są w stanie pojąć, że ewangeliści piszą „Żydzi”, bo odnoszą to do konkretnej sytuacji w tamtym czasie i na tamtym terenie, a w rzeczywistości, w sensie uniwersalnym, chodzi im nie o grupę narodową, ale o „lud”, społeczność, która wyżej stawia kwestie narodowe niż potrzebę odrodzenia duchowego i moralnego. To prawda, że ta społeczność była wówczas społecznością żydowską. Była, bo tak chciał Jahwe. O tym, dlaczego tak chciał, można napisać cały traktat, a można też stwierdzić, że dla nas - ludzi „niepojęte są decyzje Boga”. To co stało się w Jerozolimie blisko dwa tysiące lat temu, równie dobrze mogło się stać w każdym ówczesnym społeczeństwie. Dlatego tak naprawdę tam, gdzie jest napisane: „Żydzi”, równie dobrze możemy wstawić słowo „lud”, „lud Go ukrzyżował”. Nie chodzi o to, aby zmieniać to w piśmie, jakim jest Ewangelia, ale aby to rozumieć, bo gdy się tego nie rozumie, to w sensie mistycznym „wiele ludów i wiele ludzi” ukrzyżowało Go potem i krzyżuje nadal, i to wiele razy. Niezrozumienie tego przekazu powoduje, że ludzie zamiast zbliżać się do Boga, oddalają się od niego, pielęgnując w sobie nienawiść lub pogardę do Żydów, obarczając ich winą za to, co się wtedy stało w Jerozolimie. Ponadto ludzie ci są niekonsekwentni w swym rozumowaniu. Z jednej strony chcą patrzeć konkretnie: widzą Żydów jako bogobójców, a już nie widzą tego, że po drugiej stronie też byli Żydzi: Jezus, który stał się człowiekiem ze wszystkimi konsekwencjami tego faktu, Maryja, Józef, Jan Chrzciciel, wszyscy apostołowie, diakoni, uczniowie, dalej - pierwsze gminy chrześcijańskie składały się z Żydów. Dlatego można by napisać „i wybrał 12 Żydów na swoich uczniów”. Jeśli nie widzimy tego faktu, to można nas porównać do ludzi ślepych, ludzi ułomnych, którzy widzą zło, ale zamykają oczy na dobro. Uważam, że ta sprawa to jest wielkie wyzwanie dla współczesnego chrześcijaństwa, dla współczesnego Kościoła.


Na początku rozmowy wspomniał Pan o jeszcze innym podłożu antysemityzmu...


- Tak. Drugie źródło współczesnego antysemityzmu tkwi w historii, w sytuacji społeczno-gospodarczej Polski i Europy środkowo-wschodniej. Przez wieki ludność żydowska zajmowała się handlem, w mniejszym stopniu rzemiosłem, a potem wykonywała wiele zawodów inteligenckich. Dla patrzących z boku to byli ludzie, którzy mieli pieniądze, a pieniędzy wszyscy wszystkim zazdroszczą. To oczywiście była ułomna struktura społeczno-zawodowa w Polsce minionych wieków, ale czy to Żydów wina, że każdy szlachcic, nawet zdeklasowany, uważał zajmowanie się handlem za ujmę na honorze. Izabela, bohaterka „Lalki” Bolesława Prusa, a także jej całe otoczenie pogardzało Wokulskim, mimo że miał pochodzenie szlacheckie, walczył w powstaniu styczniowym, był człowiekiem wielkiego charakteru, tylko za to, że zajął się handlem. Kraj nie może funkcjonować bez handlu, a kto miał go robić? Czy z tego były duże pieniądze? Jak dla kogo. Niejeden Żyd ledwo koniec z końcem wiązał, ale to jemu chłop płacił. Chłop płacił także karczmarzowi, który na ogół był tylko arendarzem i sprzedawał pańską wódkę, bo tylko szlachta miała prawo propinacji. Chłop często o tym nie wiedział, on tylko patrzył, że Żydowi trzeba płacić, a jak się za dużo wypiło na kredyt, to potem trzeba było oddawać... Kiedy Polacy i inne narody zrozumieli, że na handlu i rzemiośle można zarobić, to Żydzi już twardo siedzieli w interesie i trzeba było z nimi konkurować, a to niełatwa sprawa, zwłaszcza dla początkującego. W konkurencji często obie strony stosują chwyty poniżej pasa, ale jak popatrzymy na Polskę międzywojenną, to „wyautowany” nie miał czym nakarmić dzieci. Potem były opowiadania, umiejętnie podsycane przez polskich endeków, a w czasie wojny przez hitlerowców, że wszystkiemu winni są Żydzi. Można jeszcze do tego dodać, że nieznajomość religii i zwyczajów żydowskich w niemałym stopniu przyczyniła się do wiary w takie bzdury, że Żydzi zabijali chrześcijańskie dzieci, aby piec macę z niewinnej krwi.


Podłoże już znamy, ciekaw jestem natomiast czy tam, gdzie nie ma Żydów, może istnieć antysemityzm?


- Pytanie, czy jest dziś w Polsce antysemityzm zależy od tego, co uważamy za antysemityzm. W Polsce nie biją Żydów, wielu z nich ma swe trwałe miejsce w polskiej kulturze, literaturze i nauce, także dziś wielu pełni wiele publicznych funkcji, na ogół nikt nie niszczy ocalałych cmentarzy żydowskich ani synagog. Takiego antysemityzmu w Polsce nie ma, oczywiście poza marginesem społecznym, który jest gotów niszczyć wszystko, co tylko stoi lub się rusza. Ale jest w Polsce antysemityzm i to tkwi głęboko w mentalności wielu Polaków. Ten antysemityzm, mający swe podłoże w tym co powiedziałem wcześniej, polega na tym, że przeciętny Polak nadal uważa, że Żyd to coś gorszego. Tak naprawdę dziękuje Bogu, że nie jest Żydem i nie chciałby, aby jego córka wyszła za Żyda, a już takiego oporu nie miałby, gdyby to był Francuz czy Amerykanin. A więc Żyd to jednak coś gorszego i to nie tylko taki praktykujący Żyd, ale nawet osoba pochodzenia żydowskiego, której rodzice lub dziadkowie się ochrzcili. Tak, to jest antysemityzm. Jeśli jeszcze dodamy fakt, że wielu Polaków nie życzy sobie, aby Żyd zostawał prezydentem, ministrem czy posłem, aby był jego dyrektorem, to obraz staje się pełny.


Powiedział Pan to samo, co mówi i pisze Jan T. Gross. Tyle, że znacznie łagodniej.


- Niestety, takie myślenie, o którym wspomniałem przed chwilą, konserwuje wśród Polaków wielu żydowskich pisarzy i publicystów. Na przykład Jan Gross ostatnią książką pt. „Strach”, która w przeciwieństwie do poprzedniej pt. „Sąsiedzi” (też mającej wiele wad, ale wówczas bardzo potrzebnej), nie tłumaczy rzeczywistości, choć nie mija się z prawdą w stwierdzeniu, że w Polsce był i jest antysemityzm, i że wielu Żydów po wojnie, a nawet w czasie wojny zginęło z rąk Polaków, ale przez swe jednostronne postrzeganie skomplikowanej polskiej rzeczywistości utwierdza wielu niechętnych Żydom Polaków w swych poglądach. A już zupełnie inaczej byłaby ona postrzegana, gdyby autor napisał wyraźnie, że jest to publicystyczny esej wyrażający jego osobiste odczucia i zachęcał do dyskusji nad tym ważnym nie tylko dla Polaków, ale także dla Żydów, problemem. Polacy muszą sami uporać się ze swym antysemityzmem, a Żydzi winni im w tym pomóc (trzeba przyznać, że wielu to robi, choć to daleko niewystarczająca ilość). Książka prof. Grossa wywoła wiele dyskusji, zwłaszcza krytykować będą ją ludzie, którzy nigdy jej nie przeczytają, a swe opinie o niej będą mieli z nie zawsze mądrych publicznych i kuluarowych dyskusji. Skoro jednak autor uznał, ze powinien napisać, tak jak napisał, to trudno, bo przecież tylko głupi się obraża, mądry zawsze zastanowi się, czy nie ma tam czegoś, nad czym warto się zastanowić...

© Fortis Media Limited 2004-2012

Użytkownicy strony ilondyn.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji portalu. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@ilondyn.co.uk.

Tagi: Stanisław Stępień, Polacy, antysemityzm, Gross

18-09-2010 14:51 ucho
Nacjonalizm i szowinizm ukraiński wciąż sie rozwija, tylko pogratulowac narodowosci

Skomentuj

Zarejestruj się, aby nie wprowadzać kodów z obrazka (zarejestruj się)

Redakcja iLondyn.co.uk nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.

REKLAMA

 

Czytelnia

 

O kulisach zawodu boksera na Wyspach, o tym, że nie każdy nadaje się do uprawiania tego sportu oraz o przygotowaniach do kolejnej walki, rozmawiamy z Marcinem Marczakiem, walczącym w brytyjskich ringach pod pseudonimem „The Polish Express”.
26 lutego podczas 84. ceremonii wręczenia Oscarów, statuetka w kategorii Najlepszy Film Nieanglojęzyczny powędrowała w ręce irańskiego reżysera Ashgara Farhadiego, za film „Rozstanie”. Chociaż od dłuższego czasu mówiło się, że zdecydowanym faworytem jest irańska produkcja, do końca mieliśmy nadzieję, że to Agnieszka Holland zostanie nagrodzona Oscarem.
Ania Kubicka jest ciepłą kobietką, która roztacza pozytywną aurę wokół siebie, zarażając nią innych ludzi. Artystyczna dusza pozwala jej dostrzec w przyrodzie rzeczy, których normalny śmiertelnik nie widzi. Na co dzień pracuje jako szef kuchni w jednej z londyńskich restauracji, ale jej pasją jest robienie własnej, unikalnej biżuterii. Potrafi zrobić „coś z niczego”.
Wywiad z Martą Kowalską, londyńską fotografką.
 << Poprzednia
Strona:  

Newsletter

Galeria

0
0
0

Polecamy

Tuż po porodzie

Tuż po porodzie
Połóg - obejmujący 6 tygodni po porodzie okres, w którym następuje powrót organizmu do stanu sprzed ciąży.
Więcej>>

Oddech samochodu

Oddech samochodu
To nie jest żart primaaprilisowy. Firma MDI stworzyła prototyp samochodu napędzanego. powietrzem!
Więcej>>

Z której strony powinna stać kobieta?

Z której strony powinna stać kobieta?
Krótki poradnik savoir-vivre'u
Więcej>>

Zmierzch black caba?

Zmierzch black caba?
Czy z ulic Londynu znikną tradycyjne czarne taksówki?
Więcej>>

Pożar w Porsche

Pożar w Porsche
Kilka dni temu w fabryce Porsche w Zuffenhausen doszło do nagłego wybuchu, a w jego konsekwencji do pożaru.
Więcej>>

Widzieć trójwymiarowo

Widzieć trójwymiarowo
Na polski rynek trafia właśnie nowa wersja oprogramowania MapaMap, która sygnowana będzie numerem 5.1.
Więcej>>

Sekrety rzymskich łaźni

Sekrety rzymskich łaźni
Święta zbliżają się wielkimi krokami i warto przy tej okazji wziąć sobie kilka dni urlopu, aby przed bożonarodzeniowym obżarstwem poznać uroki na przykład południowo-wschodniej Anglii.
Więcej>>

Zasiłki rodzinne w UK

Zasiłki rodzinne w UK
Czyli wszystko, co musisz wiedzieć o Child Benefit!
Więcej>>

Nasze zdrowie: Dentysta

Nasze zdrowie: Dentysta
Podobnie jak w Polsce w UK możemy pójść albo do dentysty publicznej służby zdrowia bądź prywatnie.
Więcej>>

Porady: Zasady zwolnienia chorobowego w Wielkiej Brytanii

Porady: Zasady zwolnienia chorobowego w Wielkiej Brytanii
Wszystko zależy od miejsca, w którym pracujemy i od schematu, jaki zaproponuje nam pracodawca. Jeżeli chcemy wziąć wolne z pracy w związku z chorobą, powinniśmy zajrzeć do naszego kontraktu, gdzie na pewno wyszczególnione są warunki, na jakich możemy to zrobić i co nam się z tego tytułu należy.
Więcej>>
Open publication - Free publishing - More nespaper
Open publication - Free publishing - More news

Galeria

Kontakt     Mapa strony     Kanały RSS
Wypadek     Wypadek pracy     Zwolnienie z pracy     Wypadek praca     Wypadek samochodowy     Zaniedbania medyczne     Zatrucie pokarmowe     Wypadek na wakacjach     Wypadek w miejscu publicznym     Utrata pracy