
Z Andrzejem Wajdą, laureatem Oscara, reżyserem wchodzącego niebawem na ekrany brytyjskich kin filmu „Katyń”, rozmawia Janusz Młynarski.
- Polska szkoła filmowa narodziła się w 1945 roku wraz z wejściem naszych młodych talentów do polskiego kina i otworzyła się na kino europejskie - włoski neorealizm, a skończyła postanowieniem Biura Politycznego Partii w 1960 roku, potępiającym te filmy. Nie znaczyło to jednak, że polskie kino zniknęło z ekranów i ze świadomości widzów na świecie. Stało się po prostu Polskim Kinem.
- Na pewno tak, ale przemiany Polski w procesie adaptacji do Unii Europejskiej też byłyby ciekawe. Niestety, nie mamy na ten temat ani literatury, ani filmu.
- Nie! Gdyż nie mam nic do powiedzenia na temat innych krajów poza Polską, a nawet mój film „Danton” pokazywał francuską rewolucję z polskiego punktu widzenia i upodabniał Komitet Ocalenia do działalności terrorystycznej Biura Politycznego Partii Bolszewików.
- Obawiałem się, że mój film „Katyń”, będąc pierwszym filmem na ten temat, musi zawierać zbyt wielką ilość informacji, aby być zrozumiałym nie tylko w Polsce, ale również za granicą.
- Niestety, ale jest to nieuniknione. Jest jednak różnica umierać w łóżku, jak człowiek lub ginąć jak zwierzę w matni obozów koncentracyjnych czy wojennych zawieruchach.
- Krytyka, jeśli dobrze ją rozumiem, uważa, że żaden film nie będzie dość silny i piękny, żeby wyrazić, pokazać to wydarzenie bez precedensu, jakim była sowiecka zbrodnia wobec polskich oficerów wiosną 1940 roku. Widownia w Polsce dobrze i z powagą odebrała mój film, była też liczniejsza niż na amerykańskich hitach rozrywkowych. W krajach zachodnich, gdzie partie komunistyczne redagowały podręczniki do historii najnowszej, widownia zna tylko wersję sowiecką, że Katyń zrobili Niemcy, a film z Polski traktuje jako propagandę antykomunistyczną.
- Dla mnie również Wałęsa ikoną pozostał! Mój film opowie o tych specjalistach, naukowcach i profesorach oraz instytucjach fabrykujących nową historię Polski dla potrzeb skrajnej prawicy.
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony ilondyn.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji portalu. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@ilondyn.co.uk.
Tagi: Andrzej Wajda, Katyń, Oskar, film, premiera, Londyn, wywiad, Polish Express
Redakcja iLondyn.co.uk nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.
O kulisach zawodu boksera na Wyspach, o tym, że nie każdy nadaje się do uprawiania tego sportu oraz o przygotowaniach do kolejnej walki, rozmawiamy z Marcinem Marczakiem, walczącym w brytyjskich ringach pod pseudonimem „The Polish Express”. 26 lutego podczas 84. ceremonii wręczenia Oscarów, statuetka w kategorii Najlepszy Film Nieanglojęzyczny powędrowała w ręce irańskiego reżysera Ashgara Farhadiego, za film „Rozstanie”. Chociaż od dłuższego czasu mówiło się, że zdecydowanym faworytem jest irańska produkcja, do końca mieliśmy nadzieję, że to Agnieszka Holland zostanie nagrodzona Oscarem. Ania Kubicka jest ciepłą kobietką, która roztacza pozytywną aurę wokół siebie, zarażając nią innych ludzi. Artystyczna dusza pozwala jej dostrzec w przyrodzie rzeczy, których normalny śmiertelnik nie widzi. Na co dzień pracuje jako szef kuchni w jednej z londyńskich restauracji, ale jej pasją jest robienie własnej, unikalnej biżuterii. Potrafi zrobić „coś z niczego”. Wywiad z Martą Kowalską, londyńską fotografką.
0 zł
0 zł
0 złNie igraj z ogniem!
Randkowy savoir-vivre
Nasze sprawy: Umowa najmu mieszkania
Demon prędkości w wersji cabrio
Tajemnice grozy - rozmowa z Grahamem Matertonem
Robert Więckiewicz – aktor wszechstronny
Zwycięzca Monte Carlo
Jobseeker’s Allowance
Porady: Darmowa mammografięa piersi w Wielkiej Brytanbii?
Jak bezpiecznie kupować kosmetyki