
Z Mariuszem Pudzianowskim rozmawia Janusz Młynarski.
Wielkie targi fitness w Birmingham >>
Boks tajski, sposób na młodzież >>
- Miło to słyszeć, ale nie przesadzałbym z tą popularnością wśród Brytyjczyków. Sądzę raczej, że moja popularność tutaj wynika raczej z tego, iż mam tutaj sporo fanów wśród polskich emigrantów. Polacy przychodzą na wszystkie, podkreślam wszystkie zawody z moim uczestnictwem, które się tu odbywają. Niemniej jednak cieszy to co mówisz - miłych wieści nigdy za wiele. Sporo podróżuję po świecie, więc trudno zapamiętać każdy pobyt. I tak jest również w przypadku UK. Wiem, że bywałem tu często, ale jak często, naprawdę nie pamiętam.
- Może jestem po prostu bardziej znany niż brytyjscy zawodnicy, poza tym chodziło zapewne o to, żeby przyciągnąć na targi Polaków. Ta impreza jest związana z branżą sportową, powiedziałbym „siłową”. Kilka razy w roku zdarza mi się uczestniczyć w tego rodzaju wydarzeniach. Tu czułem się bardzo dobrze, na pewno prędko o tej imprezie nie zapomnę.
- Nie nazywałbym tych relacji przyjaźnią czy nawet koleżeństwem. Nie ma na to czasu - mieszkamy w różnych krajach, trenujemy w samotności, po zawodach nasze kontakty się kończą, ale choć rywalizacja w naszym światku jest zawzięta, to lubimy się i nie ma w naszym środowisku żadnych konfliktów.
- Tak, choć pierwsza diagnoza nie była optymistyczna. Wyglądało na to, że mam zerwany mięsień, jednak z kolejnej wynikało, iż jest tylko naderwany. Przeszedłem operację i dwa tygodnie później wznowiłem treningi. Ten uraz jednak pokrzyżował mi trochę plany, bo musiałem odwołać zawody w Connecticut w USA, ale Moskwy nie odpuszczę. 4 i 5 czerwca będę walczył o tytuł mistrza Europy i dodam, że zamierzam go wywalczyć. W lipcu z kolei wyjeżdżam do Stanów Zjednoczonych, gdzie zamierzam po raz szósty w swojej karierze zdobyć tytuł mistrza świata.
- Trzymajcie się, walczcie i nie dajcie się Wyspiarzom!
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony ilondyn.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji portalu. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@ilondyn.co.uk.
Tagi: Mariusz Pudzianowski, 9-10 maja, National Exhibition Centre, Birmingham, 150 firm, Wielka Brytania, sprzęt fitness, odzież sportowa, odżywki, wyposażenie sal gimnastycznych i sportowych, SPA, gabinety odnowy biologicznej, kulturystyka
Redakcja iLondyn.co.uk nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.
O kulisach zawodu boksera na Wyspach, o tym, że nie każdy nadaje się do uprawiania tego sportu oraz o przygotowaniach do kolejnej walki, rozmawiamy z Marcinem Marczakiem, walczącym w brytyjskich ringach pod pseudonimem „The Polish Express”. 26 lutego podczas 84. ceremonii wręczenia Oscarów, statuetka w kategorii Najlepszy Film Nieanglojęzyczny powędrowała w ręce irańskiego reżysera Ashgara Farhadiego, za film „Rozstanie”. Chociaż od dłuższego czasu mówiło się, że zdecydowanym faworytem jest irańska produkcja, do końca mieliśmy nadzieję, że to Agnieszka Holland zostanie nagrodzona Oscarem. Ania Kubicka jest ciepłą kobietką, która roztacza pozytywną aurę wokół siebie, zarażając nią innych ludzi. Artystyczna dusza pozwala jej dostrzec w przyrodzie rzeczy, których normalny śmiertelnik nie widzi. Na co dzień pracuje jako szef kuchni w jednej z londyńskich restauracji, ale jej pasją jest robienie własnej, unikalnej biżuterii. Potrafi zrobić „coś z niczego”. Wywiad z Martą Kowalską, londyńską fotografką.
0 zł
0 zł
0 złWystawa przyszłości
Rzut beretem od bieguna
Kto pierwszy? - przywitanie
Urokliwa i fascynująca
Nasze sprawy: Co zrobić w wypadku kradzieży?
Kolos z Renault
Komputer pokładowy poprowadzi twój samochód
„Employee” czy „worker”?
Najnowsze Evo GSR GT 350
Niesamowita kraina