
Firma Vollee chętnie przeniosłaby najpopularniejszego MMO na rynku, na telefony komórkowe.
Firma Vollee chętnie przeniosłaby najpopularniejszego MMO na rynku, na telefony komórkowe. W San Francisco można było zobaczyć stoisko firmy Vollee, stawiającą swe pierwsze kroki w branży gier na komórki. Vollee to co prawda nowicjusz, lecz nowicjusz z aspiracjami. Firma nawiązuje powoli współpracę z gigantami rynku, takimi jak Activision oraz Blizzard. Może to zaowocować ciekawymi pomysłami, jak chociażby "World of Warcraft" na komórki. Pomysł nie jest wbrew pozorom nierealny. Niedawno udowodniono, że "Second Life" bardzo dobrze współpracuje z komórkami, więc droga do dalszych gier została już otwarta. Tak więc idea, by 10 mln użytkowników gry, miało dostęp do swych kont i mogło kontrolować postacie za pomocą komórek, wydaje się być do zrealizowania.
Fot. Internet
© Fortis Media Limited 2004-2012
Użytkownicy strony ilondyn.co.uk nie mogą wykorzystywać tekstów do celów komercyjnych bez wiedzy i pozwolenia Redakcji portalu. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie w innych celach publikowanych tu tekstów wymaga indywidualnej zgody Redakcji. Kontakt do redakcji: internet@ilondyn.co.uk.
Tagi: gry na komórki
Redakcja iLondyn.co.uk nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczonych przez internautów. Należą one do osób, które je zamieściły.
Dodając komentarz akceptujesz nasz regulamin.
Niemiecki koncern Audi postanowił w ciągu najbliższego roku wyprodukować wyścigową wersję sportowego modelu R8, zgodną ze specyfikacją GT3. Nowe Maserati Gran Turismo na salonie samochodowym w Paryżu. Najmniejszy 4-osobowy samochód na świecie! Mini E, to kolejny ekologiczny samochód, który w ostatnim czasie pojawił się na rynku, tym razem dzięki koncernowi BMW.
0 zł
0 zł
0 złPorady: Zasady zwolnienia chorobowego w Wielkiej Brytanii
Lamborghini Estoque
Znikające rejestracje
Zły szef
Małgorzata Pogorzelska: Czytasz i wiesz
Motocyklowa kurtka powietrzna
Wynajęcie mieszkania/domu w Anglii
Kryzys przeczekać spokojnie na Wyspach
Pomoc prawna (cz. 1)
Nasze sprawy: Fotoradary